Dlaczego Musi Istnieć Płaca Minimalna !!!

Ostatnio zdarzyło Mi się natknąć na wiele kretyńskich artykułów na temat szkodliwości płacy minimalnej. Takie brednie o rzekomej szkodliwości tej płacy nie dziwią Mnie kiedy są autorstwa półgłówków w rodzaju Korwina-Mikke czy innych przefarbowanych komuchów. Ale dziwią Mnie wypowiedzi osób, które rzekomo znają się na ekonomii, na nauce, i w ogóle na życiu.

Dlatego tutaj wyjaśnię Ci dlaczego musi istnieć coś takiego jak płaca minimalna. Na początek zdefiniuję płacę minimalną. Otóż, płaca minimalna jest to abstrakcyjna liczba określająca pewną ilość pieniędzy. Zgodnie z prawem, ta ilość pieniędzy jest najmniejsza z możliwych, którą powinien otrzymać każdy pacjent zatrudniony na umowę o pracę.

Liczba ta jest całkowicie abstrakcyjna i nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. A to z prostego powodu – każdy pracodawca najchętniej zawiera z pracownikami takie umowy, które nie są umowami o pracę. Mogą to być umowy o dzieło, umowy zlecenia, samozatrudnienie i inne formy tzw. umów cywilnych. A jak chodzi o umowy cywilne, to nie podlegają one żadnym regulacjom co do wysokości minimalnej płacy, nie podlegają kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, itp.

Jak więc widzisz, tylko kretyn typu Korwin-Mikke i jemu podobni mogą twierdzić, że płaca minimalna prowadzi do bezrobocia, że pozbawia środków do życia osoby nisko kwalifikowane, i inne bzdety wymyślone w chorej głowie.

Tak więc, dlaczego w ogóle musi istnieć coś takiego jak płaca minimalna??? Otóż wyjaśnię Ci to tak. Każdy pracownik szukający pracy najemnej to idiota do potęgi. Gdyby nie był idiotą, to byłby pracodawcą, który też jest idiotą, ale szuka idiotów większych od siebie, którzy będą na niego pracować.

Jeżeli już wiesz, że każdy pracownik najemny to idiota, to zgodzisz się ze Mną, że idiota nie ma zupełnie pojęcia jak wycenić swoją pracę. A bycie pracownikiem najemnym to nic innego jak bycie sprzedawcą swojej pracy, swojej wiedzy lub umiejętności.

Dlatego taki idiota musi mieć jakiś punkt odniesienia. Tym punktem odniesienia jest właśnie płaca minimalna.

Ja kiedyś pracowałem jako dostawca pizzy. Zarabiałem tam grosze – 5 pln za godzinę, do tego 30 groszy za każdy kilometr przejechany Moim samochodem – te 30 groszy nie pokrywały nawet kosztów benzyny za jeden kilometr. Mimo, że pracowałem tam tylko półtora miesiąca, to dołożyłem sporo do eksploatacji Mojego samochodu. Zdawałem sobie sprawę, że jestem idiotą, ale nie miałem innego wyjścia.

Jednakże spotkałem tam masę idiotów i idiotek, co wcale sobie nie zdawali sprawy z tego, że są idiotami. Np. jedna pani-emerytka pracowała tam po 12-14 godzin dziennie ciesząc się, że dostaje prawie 50 pln za dzień pracy czyli 4 pln na godzinę. Kiedy jej chciałem wytłumaczyć, że jest idiotką, bo pracuje za grosze psując rynek pracy innym, to rzekła Mi tak – …no, jo mom emerytura, to nie musza zarabiać więcej. Jest to typowy przykład idioctwa. Ta pani pracowała tam na czarno – bez żadnej umowy – podobnie jak Ja oraz wszyscy inni pracownicy.

Inny idiota-emeryt woził pizzę swoją Toyotą i cieszył się, że dostaje ponad 1,200 plnów za miesiąc roboty. Ale ten idiota nie zdawał sobie sprawy, że te 1,200 pln, to zawierało w sobie około 700 pln, które musiały być wydane na paliwo. Biorąc pod uwagę zużycie samochodu, to jego zarobek oscylował wokół zera.

Właśnie dlatego istnieje takie pojęcie jak PŁACA MINIMALNA. Właśnie po to aby idioci i idiotki mieli jakiś punkt odniesienia – coś jak zero na skali temperatur wg Celsiusa. Teraz kiedy już wiesz do czego to pojęcie służy, to ani się waż myśleć, że każdy pracownik czyli idiota dostaje co najmniej tyle ile wynosi płaca minimalna. Prawda jest taka, że istnieją pacjenci, którzy za pracę z nadgodzinami dostają nawet mniej niż jedną piątą płacy minimalnej.

Idiotyzm tak się szerzy wśród pracowników najemnych, że niektóre firmy oferują obecnie pracę pod warunkiem, że pracownik ma pieniądze i będzie płacić pensję pracodawcy. Początek zrobiły linie lotnicze z ich programami Pay For Flying czy Pay For Training. Czyli Płać Za Latanie oraz Płać Za Trening.

Ja tylko czekam kiedy kopalnie zaczną szukać ludzi za pomocą hasła – Płać Nam Za To, Że Pozwolimy Ci Kopać Węgiel. Albo – firmy śmieciarskie – Płać Nam Za To, Że Damy Ci Przeżyć Fascynującą Przygodę Ze Śmieciami.

A budowlańcy będą rekrutowani za pomocą haseł – Tylko My Pozwolimy Ci Budować Domy Za Niewielką Odpłatnością Z Twojej Strony.

Pozdrowienia dla tych co zarabiają

powyżej płacy minimalnej,

ROMAN WŁOS

(kandydat na prezydenta RP 2015,

dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)

http://www.romanwlos.cba.pl/

http://romanwlos.wordpress.com

romanwlos@interia.pl

tel. +48 662 620 163

Opublikowano Uncategorized | 20 komentarzy

Pod Rozwagę Dla Tych Naiwniaków, Którzy Nie Wiedzą, Że To Bogaci Wyzyskują Biedaków !!!

 

Poniżej zamieszczam taki krótki wierszyk – nie wiem czyjego autorstwa, bo zajumałem go gdzieś w internecie.  Ciągle spotykam wielu frajerów, którzy głoszą jakieś brednie o tym jak to bogacze dają zarabiać biedakom.  Prawda jest dokładnie przeciwna – to biedacy zapewniają bogactwo bogaczom.

To właśnie dlatego tylu szubrawców, bandytów oraz wszelkiego ludzkiego ścierwa pcha się na stanowiska budżetowe. 

Przeczytaj poniższy wierszyk i stań się oświeconym obywatelem.

Oto ten wierszyk zatytułowany – Kot I Małpa.

Żyła po społu u jednego pana
Hultajów para dobrana,

Kot wszędobylski i małpa niecnota.
Te dwa łotry w całym domu

Nie dały spocząć nikomu:
Co chwila to nowa psota,

Nowa kradzież, figiel nowy.
Kot zjadł sery, zamiast iść na łowy,

A małpa kradła, co jej w ręce wpadło.
Pewnego razu, o szarej godzinie,

Grzało się złodziejskie stadło
Przy kominie; a w kominie

Piekła się dla sług i panów
Garść kasztanów.

Gdybyż je dostać! “Słuchaj no, kolego -
Ozwie się małpa – przyszedł mi do głowy

Figiel podwójny, figiel arcynowy:
Nasz zysk, a przy tym strata dla bliźniego.

Czujesz, jak pachną kasztany?
Pokaż, co umiesz, kotku mój kochany,

Dobądź je z ogniska swoimi łapkami.
Ach! Gdybym miała z natury

Takie jak twoje pazury,
Źle byłoby z kasztanami!”

Kotek, skory do posługi,
Wysunął łapkę, sparzył się raz, drugi,

Dmuchnął w pazurki – i znów do komina;
Zręcznie kasztany wybierać zaczyna,

A co wyciągnie, to małpa wnet zjada.
Wtem do kuchni dziewka wpada.

Małpa w nogi. Na kocie skrupiło się zatem:
Nic nie zjadł, sparzył łapę i oberwał butem.

Tak nieraz małe książątko się sparzy
Walcząc dla zysku mocarzy.

Pozdrowienia dla tych, którzy zrozumieli

pointę tego poematu,

ROMAN WŁOS

(kandydat na prezydenta RP 2015,

dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)

http://www.romanwlos.cba.pl/

http://romanwlos.wordpress.com

romanwlos@interia.pl

tel. +48 662 620 163

Opublikowano Uncategorized | 6 komentarzy

Apel Do Zwolenników I Miłośników – ROMANA WŁOSA – jedynego godnego, bo od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2015 !!!

Jako, że w zastraszającym tempie zbliżają się wybory, więc proszę Cię o pomoc w krzewieniu informacji o Mnie wśród pospólstwa i gawiedzi.

Znane amerykańskie powiedzenie wypisane na godle U.S.A. brzmi – E PLURIBUS UNUN. Znaczy to mniej więcej tyle co – W JEDNOŚCI SIŁA. Chociaż niektórzy tłumaczą to jak – JEDEN ZA WSZYSTKICH – WSZYSCY ZA JEDNEGO. Z kolei sami Amerykanie tłumaczą to na swój język jako – ONE OUT OF MANY czyli JEDEN Z WIELU.

Ale co by nie było, to właśnie Amerykanie dominują nad tym światem. Widać, że ich idee sprawdziły się w praktyce. Dlatego Ty też bądź jak Amerykanin i włącz się w akcję bicia piany wokół Mojej osoby.

Niech pospólstwo i gawiedź w końcu dowie się, że istnieje nadzieja na normalne życie w tym kraju. Gawiedź ma obraz świata rysowany przez telewizję i inne publikatory. Tak się składa, że publikatory kompletnie ignorują Moją osobę, bo się boją, że gawiedź może zapragnąć NORMALNEGO KRAJU.

Dlatego Ty pokaż światu, że Polacy to potęga. Nie kto inny jak nasi rozwalili hitlerowską rzeszę. Nie kto inny jak nasi rozwalili ZSRR i komunizm w całej Europie. Nasz człowiek lądował na Księżycu na długo przed tym zanim w ogóle Amerykanie pomyśleli o locie na Księżyc. Ten gość nazywał się Twardowski. Co ciekawe, jako środek transportu na Księżyc wybrał sobie koguta – najtańszy możliwy środek transportu.

Istnieją też dowody na to, że gdy Kolumb przypłynął do Ameryki, to stwierdził, że Polacy byli tam dużo wcześniej. Polacy naganiali Indianom bizony za co byli dotkliwie wynagradzani złotem. Właśnie dlatego ziomkowie Kolumba nie odnaleźli indiańskiego złota, bo było ono u Polaków.

Kultywuj polską tradycję. Wydrukuj trochę materiałów o Mnie i rozpowszechniaj gdzie tylko możesz. Umieść je tak aby były widoczne dla jak największej liczby osób. Rozklejaj na tablicach ogłoszeń w Twojej wsi i okolicach. Wysyłaj je e-mailami do znajomych i nieznajomych. Zamieszczaj na internetowych forach, na blogach, w komentarzach i  wszędzie indziej.

W zamian, niebawem będziesz żyć w NOWYM, WSPANIAŁYM ŚWIECIE.

Materiały pobierz sobie z internetu -

http://www.romanwlos.cba.pl/index_pliki/ulotka.pdf

http://www.romanwlos.cba.pl/index_pliki/SUPER-OKAZJA.pdf

http://www.romanwlos.cba.pl/index_pliki/lista.pdf

http://www.romanwlos.cba.pl/index_pliki/felieton.pdf

Przesyłam pozdrowienia,

ROMAN WŁOS

(kandydat na prezydenta RP 2015,

dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)

http://www.romanwlos.cba.pl/

http://romanwlos.wordpress.com

romanwlos@interia.pl

tel. +48 662 620 163

Opublikowano Uncategorized | 3 komentarzy

Ty Też Możesz Zostać Ministrem !!!

Jako, że już wkrótce odbędą się wybory prezydenta RP 2015, to czasu jest bardzo niewiele. Ja mam zamiar wygrać te wybory. Po ich wygraniu utworzę rząd prezydencki coś na wzór federalnego rządu U.S.A.

Ponieważ jestem światowej klasy ekspertem wszech dziedzin, to także jestem fachowcem w dziedzinie organizacji i zarządzania. Dlatego robię wszystko z głową. Z tego powodu już dzisiaj zaczynam nabór kandydatów i kandydatek do Mojego nowego rządu.

Ty też możesz zostać ministrem-ministerką, jeżeli tylko masz odpowiednie ku temu kwalifikacje. Jesteś zainteresowany-zainteresowana, już dziś wyślij Mi Twoje zgłoszenie.

Z góry uprzedzam, że jeżeli jesteś idiotą/idiotką, to nie masz żadnych szans. Dlatego nie przysyłaj Mi żadnych kretyńskich CV. Także nie przysyłaj Mi jeszcze bardziej kretyńskich listów motywacyjnych.

Również, nie interesuje Mnie jakie masz papiery dotyczące wykształcenia lub stwierdzające ukończenie jakichś kursów dla półgłówków. Ja stosuję zasadę wyrażoną w bajce o dyplomacie – DYPLOM MACIE, GÓWNO UMIECIE.

Nie interesują Mnie Twoje poglądy polityczne, religijne, seksualne, ani tym bardziej przynależność do określonej partii.

Jeżeli to co napisałem dotąd nie zdołało Cię zniechęcić, to znaczy, że jesteś kimś nietuzinkowym. Tak więc, wyślij Twoje zgłoszenie. Napisz tam jak najwięcej o sobie, szczególnie opisz na czym się znasz, co umiesz dobrze robić i w jakiej roli widzisz siebie jako członka przyszłego rządu.

Zgłoszenie wstępne wyślij pocztą elektroniczną na adres – romanwlos@interia.pl .

Już teraz wejdź na drogę sukcesu. Nie przegap takiej szansy. Wyślij zgłoszenie tak szybko jak to możliwe.

Przesyłam pozdrowienia,

ROMAN WŁOS

(kandydat na prezydenta RP 2015,

dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)

http://www.romanwlos.cba.pl/

http://romanwlos.wordpress.com

romanwlos@interia.pl

tel. +48 662 620 163

Opublikowano Uncategorized | 7 komentarzy

BEZPŁATNE PORADY dotyczące samochodu SKODA 105 i SKODA 120 !!!

Teraz masz jedyną, niepowtarzalną okazję aby uzyskać BEZPŁATNIE poradę na temat samochodu SKODA 105. Także możesz się tutaj zaopatrzyć w części zamienne do SKODY 105 oraz SKODY 120.  BEZPŁATNIE pomogę Ci także znaleźć cały samochód SKODA 105/120 w dobrym stanie za niewielkie pieniądze.

Pytania możesz zadawać w komentarzach do tego wpisu. Albo na Mój adres e-mail – romanwlos@interia.pl . Albo dzwoniąc do Mnie na numer +48 662 620 163 , od godziny 10. do 23..

Jeżeli tylko będę w stanie, to odpowiem na każde Twoje pytanie BEZPŁATNIE.

Pozdrowienia dla miłośników samochodów

SKODA 105 i SKODA 120,

ROMAN WŁOS

(kandydat na prezydenta RP 2015,dumny,

bo od zawsze BEZPARTYJNY)

http://www.romanwlos.cba.pl/

http://romanwlos.wordpress.com

romanwlos@interia.pl

tel. +48 662 620 163

Opublikowano Uncategorized | 2 komentarzy

O Tym Jak To Kretyni Piszą Prawo Dla Idiotów !!!

Ja od zawsze miałem ścisły umysł. Przez to nigdy nie lubiłem wodolejstwa takiego jakie uprawiają dziennikarze, poloniści i inne nieuki, które uchodzą za światłych ludzi. Ale to nic w porównaniu z tzw. prawnikami. W prawniczych dziełach szumnie nazywanych aktami prawnymi głupota goni głupotę.

W wielu aktach prawnych są różne odniesienia do pomiarów fizycznych wielkości takich jak odległość, masa, czas, ciężar, stężenie procentowe, itp. Ale żaden patałach-prawnik nie zada sobie trudu aby zastanowić się czy to ma sens aby motłochowi kazać coś mierzyć kiedy ten motłoch nie potrafi zliczyć do czterech. A sam akt prawny nic nie mówi o tym jak to coś zmierzyć.

Oto proste przykłady. W Kodeksie Drogowym jest pełno różnych danych fizycznych. Np. nie wolno urządzać sobie postoju pojazdu w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowania. Takie coś mógł wymyśleć tylko kretyn. Dlaczego??? Ano dlatego, że co to znaczy – odległość 10 metrów od skrzyżowania”??? Kompletnie nic.

Odległość można wyznaczyć jedynie między dwoma punktami (odległość między prostymi czy odległość punktu od prostej to także odległość między dwoma punktami). Kodeks Drogowy nie określa co to są za punkty.

Jeden punkt można od biedy wydedukować z samego Kodeksu Drogowego. Mianowicie uznać, że określenie “od skrzyżowania” to to samo co “od punktu wyznaczającego najbliższy od pojazdu początek skrzyżowania”. Skrzyżowanie dwóch dróg ma osiem punktów początkowych. Bo zgodnie z Kodeksem Drogowym, skrzyżowanie zaczyna się w miejscu gdzie prosta krawędź jezdni przechodzi w łuk.

Tak więc jeden punkt możemy mieć – punkt gdzie łuk jezdni przechodzi w prostą, licząc po krawędzi. Ale co z drugim punktem??? Mierzyć od zderzaka??? Od przedniej ściany karoserii??? Od przedniego koła??? Cały ten przepis to wielka bzdura. Ale prawnik tego nie doczyta, a motłoch i tak tego nie zrozumie.

W dawnym Kodeksie Drogowym był jeszcze ciekawszy przypadek. Teren zabudowany był określony jako obszar gdzie co najmniej trzy zabudowania mieszkalne stoją nie dalej niż 15 metrów od krawędzi jezdni. To było super – jechałeś, stawałeś, i mierzyłeś odległość. Potem jeszcze należało ustalić czy to są zabudowania mieszkalne czy np. obora.

Nocą, aby nie straszyć ludzi, należało krzyknąć głośno słowo – HEYAH. Jeżeli odpowiedział człowiek, to było mieszkalne. Jeżeli zaryczała krowa, to obszar był niezabudowany i mogłeś gnać bez ograniczeń szybkości – tak, tak, dawno temu, za komuny, nie było w Polsce ograniczeń szybkości poza terenem zabudowanym. Ciągłe konflikty kierowców z Milicją Obywatelską doprowadziły do zmiany tego absurdalnego przepisu.

Także ciekawy jest przepis nakazujący zachować boczny odstęp co najmniej jednego metra od wyprzedzanego pojazdu jednośladowego. Też nie wiadomo między którymi punktami mierzyć. Nie mówiąc już o tym, że tego nie da się zmierzyć bezpośrednio. Chyba jeszcze nie odnotowano przypadku aby ktoś został ukarany za niezachowanie tej odległości.

Z tego samego gatunku jest lotniczy przepis nakazujący szybowcom zachować odległość w krążeniu.   Tenże przepis mówi, że odległość  w pionie, w poziomie, bądź po skosie od innego szybowca nie może być mniejsza niż 50 metrów.  Idiota-prawnik rozumował tak – pilot szybowcowy rzuca taśmę mierniczą do innego pilota szybowca i mierzą.  Najlepiej gdy obaj w czasie lotu staną na końcu skrzydła i będą głośno krzyczeć jaka jest odległość, chociaż nie wiadomo odległość czego od czego.

W świetle powyższych przykładów bajecznie przejrzysty wydaje się przepis nakazujący zachować co najmniej 1,5 metra wolnego chodnika przy parkowaniu pojazdu na chodniku. Wprawdzie tutaj znowu występuje problem odkąd dokąd to mierzyć. Dodatkowo powstaje problem czy pomiar dokonamy chińską miarą zwijaną, kupioną w hipermarkecie, jest ważny???

Bo, tak zgodnie z prawem, to miara powinna być zalegalizowana przez Urząd Miar I Wag. Swoją drogą ciekawe dlaczego jeszcze żaden patałach w Sejmie nie wpadł na ten pomysł aby do obowiązkowego wyposażenia pojazdu należała zalegalizowana miarka długości???

Gdy już mówimy o bezpośrednich pomiarach, to warto wspomnieć o alkoholu w krwi. Przepis mówiący ile wolno Ci mieć etanolu we krwi lub w wydychanym powietrzu jest tak samo absurdalny jak te przepisy mówiące o odległościach. Jeżeli wśród obowiązkowego wyposażenia pojazdu nie widnieje alkomat, to taki przepis to jedna wielka bzdura. Mimo, że bzdura, to wiele osób przypłaca to utratą prawa jazdy, albo nawet więzieniem.

Co ciekawe, w Polsce prawnicy określili jako stan nietrzeźwości taki stan kiedy u pacjenta zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość; lub zawartość alkoholu w 1 dm sześciennym wydychanego powietrza przekracza 0,25 mg albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość.

I już mamy niejasność czy chodzi tutaj o procent wagowy czy objętościowy – w przypadku alkoholu to duża różnica.??? Kolejna bzdura to fakt, że prawnicy w różnych krajach ustalili różne przeliczniki alkoholu we krwi na alkohol w wydychanym powietrzu. W Polsce ten przelicznik wynosi 1:2100, w U.K. 1:2300, a np. w Austrii tylko 1:2000. Czyli inaczej mówiąc – jeden litr krwi zawiera tyle samo alkoholu co np. 2100 litrów wydychanego powietrza.

Jeżeli takie przeliczniki są poparte danymi doświadczalnymi, to oznacza, że istnieją spore różnice w sposobie uwalniania alkoholu przez pacjentów w różnych narodach. W myśl tego, Angole bardzo dużo wydalają z oddechem, Polacy trochę mniej, a takim Austriakom najwięcej zostaje we krwi. A może różne narody oddychają różnym powietrzem??? Stąd prosty wniosek, że najtaniej jest się upić w Austrii, a najdrożej w United Kingdom.

Tak w ogóle, pamiętaj o tym gdyby zdarzyło Ci się kupować alkomat, który pokazuje wyniki w ułamkach procentów (promilach) alkoholu we krwi.  Musi być on przeskalowany na polskie warunki, tzn. w stosunku 1:2100.  Alkomat jako taki mierzy masę alkoholu w objętości wydychanego powietrza, a wynik w promilach we krwi to jest efekt ustaleń prawników czyli kretynów.

Ale co by nie było, to Ja uważam za barbarzyństwo wprowadzanie liczbowych limitów alkoholu bez dania ludziom powszechnej możliwości zmierzenia sobie tej zawartości. Alkomaty powinny być powszechnie dostępne – przy drogach, w knajpach, w stacjach benzynowych, itp. Chociaż nie popieram jazdy będąc po spożyciu, to jednak taki kretyński przepis uważam za jedną z form gnębienia obywateli.

Na koniec, jako ciekawostkę powiem Ci jaki absurd wprowadzono w polskim prawie lotniczym. Otóż zmieniono tam słowa “masa statku powietrznego” na słowa “ciężar statku powietrznego”. Przy czym dodano, że zachowuje się te same jednostki miary. Czyli ciężar mierzą tam w kilogramach masy. Polskie nieuctwo wyróżnia się w świecie.

Dla Twojego wyjaśnienia, powiem Ci, że masa to jest miara bezwładności ciała. Ciężar to jest siła grawitacji działająca na daną masę. Masa jest skalarem, ciężar jest wektorem. Jednostką masy jest kilogram, jednostką siły jest niuton, chociaż stosuje się też kilogram-siła (kG – nie mylić z kg), tona-siła (T –  nie mylić z t).

Jak widzisz, prawnicy powinni być trzymani jak najdalej od ludu, najlepiej w klatkach, a jedzenie mieć podawane na kiju, tak aby nie skazili życia ludzkiego swoją głupotą. Bo to właśnie głupota prawników przyczynia się do odbierania wolności ludziom na całym świecie.

Ale Ty możesz to zmienić. Dlatego już dziś wpisz się na listę poparcia jedynego godnego, bo od zawsze BEZPARTYJNEGO kandydata na prezydenta RP 2015 – ROMANA WŁOSA, i weź udział w BEZPŁATNYM losowaniu cennych nagród takich jak samoloty, szybowce, samochody, komputery, sprzęt RTV-AGD oraz książki np. W Pustyni I W Puszczy, Chata Wuja Toma, itp. Szczegóły w internecie – www.romanwlos.cba.pl .

ROMAN WŁOS

(kandydat na prezydenta RP 2015,dumny,

bo od zawsze BEZPARTYJNY) 

http://www.romanwlos.cba.pl/ 

http://romanwlos.wordpress.com

romanwlos@interia.pl

tel. +48 662 620 163

p.s.  Na koniec mam dla Ciebie taką oto zagadkę.  Jeżeli weźmiemy 0.4 litra stuprocentowego alkoholu etylowego (spirytusu) oraz 0.6 litra wody, to razem mamy JEDEN litr cieczy.  Jeżeli jednak zmieszamy te ciecze ze sobą, to nie otrzymamy jednego litra czterdziestoprocentowej wódki, lecz ilość ta będzie MNIEJSZA.  Zachodzi tutaj tzw. zjawisko kontrakcji.  Moje pytanie brzmi – jakie stężenie alkoholu będzie mieć ta mieszanina???  Odpowiedź zamieść w komentarzach.

Opublikowano Uncategorized | 9 komentarzy

Niebawem Zabraknie Ludzi Do Pracy !!!

W Polsce nader trudno jest znaleźć pracownika. Ponieważ te przygłupy w Sejmie uchwaliły takie prawo, że opłacalne jest jedynie zatrudnianie emerytów, rencistów lub osób posiadających chociaż grupę inwalidzką.

Na dodatek, emeryci i renciści mają dochód zapewniony przez socjalistyczne państwo, więc godzą się pracować za grosze. Kiedyś Ja sam dziwiłem się, że są osoby chętne pracować za 3-4 pln/godzinę przez 12 godzin dziennie.

Kiedy pytałem te osoby czy opłaca im się taka praca za grosze, to w odpowiedzi często słyszałem, że one mają renty lub emerytury, dlatego nie potrzebują więcej zarabiać. A i tak mają na tyle dużo czasu, że do pracy chodzą po to aby zabić wolny czas.

Według Mnie ten kto pracuje dla zabicia czasu powinien być oskarżony o zabójstwo. Ale cóż, społeczeństwo składa się głównie z idiotów, więc nikogo to nie rusza. A prawda jest taka, że opisana sytuacja przyczynia się do patologii na rynku pracy oraz do spadku wynagrodzeń.

Ja osobiście zauważyłem, że pracodawcy coraz bardziej rozpaczliwie poszukują właśnie emerytów, rencistów oraz wszelkich inwalidów. Takim można płacić grosze, a także zaoszczędzić na składkach ZUS. A na inwalidach można nawet zarobić dojąc pieniądze z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych.

Ja – widząc takie podejście do sprawy – zadałem sobie i pracodawcom takie oto pytanie – dlaczego oni rozpaczliwie poszukują emerytów, rencistów i inwalidów??? Czy nie lepiej byłoby poszukać hobbystów, którzy będą pracować ZA DARMO???

A tacy przecież istnieją. Nazywa się ich wolontariuszami (według Mnie poprawnie powinno się ich nazywać – woluntariuszami, bo to z łaciny “woluntas”). Taki nie dość, że pracuje za darmo to jeszcze się z tego cieszy.

Niektórzy pracodawcy patrzyli na Mnie jak na głupka, ale Ja wiem, że to oni są głupkami. Bo okazuje się, że można iść nawet jeszcze dalej. To znaczy – kazać aby to pracownik płacił pensję pracodawcy za możliwość wykonywania pracy u niego.

Tak to nie żart. Są już takie zawody na świecie, gdzie to pracownik płaci pracodawcy. Mam tutaj na myśli pilotów, głównie w liniach lotniczych. Zaczęło się od tzw. tanich linii, ale powoli zaczyna to opanowywać całą branżę lotniczą.

Wspomniane linie zatrudniają pilotów na zasadzie – Pay-To-Fly (Płać Aby Latać), Pay For Training (Płać Za Trening) lub Pay For Job (Płać Za Pracę). I co ciekawe, firmy lotnicze mają więcej chętnych niż miejsc pracy.

Oczywiście, szczęściarze mają podpisane takie umowy, że pracują za darmo – to znaczy latają jako piloci, ale nie muszą za to nic płacić liniom. Jednak jak ktoś napisał – największym wrogiem każdego człowieka jest on sam. Dlatego znalazło się dużo pracowników, którzy wygryźli tych darmowych oferując, że to oni będą płacić pracodawcy za możliwość pracy na jego rzecz.

Jak tak dalej pójdzie, to niebawem nie będzie komu pracować. Każdy zechce być pracodawcą. Toż to miło gdy pracownik płaci swojemu szefowi. A tak w ogóle, to widać do jakich absurdów prowadzi WOLNY RYNEK PRACY. A może jednak tak ma być??? Czyż to nie jest nienormalne, że w krajach socjalistycznych pan płaci pensję swojemu niewolnikowi???

A w ogóle, to czy tak nie powinny wyglądać państwowe urzędy??? Chcesz być ministrem, posłem, premierem, to płać pensję swojemu pracodawcy czyli Narodowi.

Pozdrowienia dla niewolników

oraz dla pracodawców,

w tym dla Narodu,

ROMAN WŁOS

 (kandydat na prezydenta RP 2015,

dumny, bo od zawsze BEZPARTYJNY)

 http://www.romanwlos.cba.pl/

http://romanwlos.wordpress.com

romanwlos@interia.pl

tel. +48 662 620 163

Opublikowano Uncategorized | 15 komentarzy